Poradniki ogólne

Rak a kredyt hipoteczny — jak nie stracić mieszkania

Diagnoza nie zawiesza raty ani na miesiąc, a polisa wymagana przez bank obejmuje zwykle tylko śmierć. Pokazuję trzy narzędzia, które realnie działają, i cztery rzeczy, których nie wolno zrobić.

F Filip Dzierżak 5 min czytania
Para liczy domowy budzet i rate kredytu przy stole
Spis treści

W skrócie: diagnoza nowotworu nie zawiesza raty kredytu ani na jeden miesiąc. Bank nie dowiaduje się o chorobie i nie ma obowiązku nic z tym zrobić, a dochód spada wtedy najczęściej do 80% podstawy zasiłku chorobowego. Ubezpieczenie na życie przy hipotece obejmuje zwykle wyłącznie śmierć, więc przy chorobie po prostu nie zadziała. Realne narzędzia są trzy i warto je znać zanim, a nie po: wakacje kredytowe albo restrukturyzacja w banku, świadczenie z umowy poważnych zachorowań oraz Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Polisa onkologiczna działa na innym froncie — zdejmuje z budżetu koszt leczenia, żeby rata miała z czego być płacona.

Dlaczego polisa do hipoteki tu nie pomoże

To jest najczęstsze rozczarowanie, jakie widzę w tej sytuacji. Kredytobiorca ma polisę wymaganą przez bank, płaci za nią od lat i zakłada, że „coś się z niej należy". Tymczasem ubezpieczenie przy kredycie hipotecznym jest zwykle skonstruowane pod jedno ryzyko: śmierć kredytobiorcy. Świadczenie idzie do banku i zamyka saldo.

Choroba w tej konstrukcji nie jest zdarzeniem ubezpieczeniowym. Możesz przechodzić półtoraroczne leczenie, stracić większość dochodu i nadal nie mieć z tej polisy złotówki, bo ona po prostu nie o tym jest.

Zdarzają się warianty rozszerzone o niezdolność do pracy albo o poważne zachorowanie i wtedy sytuacja wygląda inaczej. Sprawdź to w swoim dokumencie, nie w pamięci — szukaj sekcji z zakresem i wykazu zdarzeń objętych ochroną. Jeśli widnieje tam tylko śmierć, wiesz już, na czym stoisz.

Co realnie dzieje się z domowym budżetem

Okres Świadczenie Stawka
Pierwsze 182 dni zasiłek chorobowy 80% (w szpitalu 70%)
Kolejne 3 miesiące świadczenie rehabilitacyjne 90%
Następne do 9 miesięcy świadczenie rehabilitacyjne 75%

Zasiłek chorobowy przysługuje przez 182 dni, a świadczenie rehabilitacyjne maksymalnie przez dwanaście miesięcy. Wniosek o to drugie składa się na formularzu ZNp-7 mniej więcej sześć tygodni przed końcem zasiłku — i to jest termin, który w chorobie ucieka najczęściej. Spóźnienie oznacza lukę bez żadnego świadczenia, w miesiącu, w którym rata i tak musi wyjść z konta.

Przy racie 2 500 zł i dochodzie 6 000 zł spadek do 4 800 zł oznacza, że rata pochłania już ponad połowę tego, co wpływa. Przy 4 500 zł na świadczeniu rehabilitacyjnym robi się ciasno w sposób, którego nie da się rozwiązać oszczędzaniem na zakupach.

Chcesz mieć dostęp do leczenia za granicą?

Sprawdź pakiety ochrony na wypadek poważnej choroby — leczenie w renomowanych klinikach do 2 mln EUR.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Zobacz pakiety

Trzy narzędzia, które faktycznie działają

Rozmowa z bankiem, i to wcześnie. Banki mają procedury restrukturyzacyjne: wydłużenie okresu kredytowania, czasowe zawieszenie spłaty kapitału, karencja w spłacie. Kluczowe jest, żeby zgłosić się przed pierwszym opóźnieniem, a nie po trzecim wezwaniu — z klientem, który sam przyszedł z dokumentacją, rozmawia się zupełnie inaczej niż z windykowanym dłużnikiem.

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. To rozwiązanie ustawowe dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji, przeznaczone na kredyty mieszkaniowe. Wniosek składa się za pośrednictwem banku. Warunki i limity zmieniają się w czasie, więc aktualne kryteria sprawdź bezpośrednio w banku albo na stronie funduszu, zanim zbudujesz na tym plan.

Świadczenie z umowy poważnych zachorowań. Jeśli je masz, jest to najszybszy zastrzyk gotówki — jednorazowa wypłata rzędu kilkunastu tysięcy złotych, w pakietach onkologicznych 15 000 lub 30 000 zł przy rozpoznaniu nowotworu złośliwego oraz 1 500 lub 3 000 zł przy zmianie in situ. Przy racie 2 500 zł to od kilku do kilkunastu miesięcy spokoju.

Czego nie robić

Nie zatajaj choroby przed bankiem, licząc na cud. Opóźnienia w spłacie kosztują więcej niż rozmowa o restrukturyzacji i zamykają drogę do części rozwiązań.

Nie sprzedawaj mieszkania w panice w pierwszym miesiącu po diagnozie. To decyzja nieodwracalna podejmowana w najgorszym możliwym momencie emocjonalnym, a leczenie onkologiczne trwa miesiącami i sytuacja finansowa zwykle się stabilizuje.

Nie licz na to, że polisa onkologiczna spłaci ratę. Ona nie wypłaca gotówki. Organizuje i finansuje leczenie za granicą do 1 mln EUR w wariancie podstawowym lub 2 mln EUR w rozszerzonym, ale przelewu na konto z niej nie będzie. Jej rola w tej układance jest inna i za chwilę do niej wrócę.

Nie rezygnuj ze składek na ochronę w trakcie choroby. To odruch oszczędnościowy, który potrafi kosztować najwięcej — wypowiedziana polisa nie wróci na tych samych warunkach, bo po diagnozie nowa ocena ryzyka wygląda już zupełnie inaczej.

Gdzie w tym wszystkim jest polisa onkologiczna

Warto ustawić proporcje uczciwie. Polisa onkologiczna nie jest narzędziem do obsługi kredytu i nikt nie powinien jej tak sprzedawać. Jest narzędziem do tego, żeby leczenie nie stało się drugim, równoległym kredytem.

W praktyce koszty, które w tej sytuacji wywracają budżet, to nie sama rata. To terapie spoza programów lekowych, diagnostyka wykonywana prywatnie, żeby nie czekać, i dojazdy do ośrodka oddalonego o dwieście kilometrów. Jeśli te pozycje są pokryte, dochód z zasiłku plus restrukturyzacja w banku zwykle wystarczają, żeby przejść przez leczenie bez utraty mieszkania. Jeśli nie są, rodzina zaczyna wybierać między leczeniem a ratą i to jest scenariusz, którego staramy się nie dopuścić.

Zakres obejmuje przy tym rzeczy, o których się nie myśli przy diagnozie: podróż i zakwaterowanie, osobę towarzyszącą, refundację leków będących kontynuacją leczenia do 50 000 EUR oraz opiekę kontrolną przez 36 miesięcy po zakończeniu.

Okiem eksperta

Kolejność działań po diagnozie ustawiam z klientami zawsze tak samo: najpierw ZUS, potem bank, potem ubezpieczyciel. ZUS, bo zasiłek i świadczenie rehabilitacyjne to podstawa dochodu i mają twarde terminy, których nie wolno przegapić. Bank, bo restrukturyzacja jest znacznie łatwiejsza przed pierwszym opóźnieniem. Ubezpieczyciel na końcu, bo zgłoszenie roszczenia wymaga dokumentacji, której i tak nie ma się w pierwszym tygodniu.

I rzecz, którą mówię wszystkim kredytobiorcom, także tym zdrowym: polisa wymagana przez bank zabezpiecza bank. Jeśli to jedyna ochrona, jaką masz, to Twoja rodzina jest zabezpieczona wyłącznie na wypadek Twojej śmierci, a nie na wypadek Twojej choroby — a statystycznie to choroba jest tym, co przerywa spłatę kredytu. Dlatego przy hipotece przechodzę z klientami dwie rzeczy naraz: własną polisę ochronną z umową poważnych zachorowań, dostępną w pakietach dla par i współkredytobiorców, oraz sprawdzenie, czy polisa nieruchomości cedowana na bank chroni tylko mury, czy również Was.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy ubezpieczenie do kredytu hipotecznego zadziała przy chorobie?
Zwykle nie. Polisa wymagana przez bank jest najczęściej skonstruowana pod jedno ryzyko — śmierć kredytobiorcy — a świadczenie idzie do banku i zamyka saldo. Choroba nie jest w niej zdarzeniem ubezpieczeniowym, chyba że wykupiono wariant rozszerzony o niezdolność do pracy lub poważne zachorowanie.
Ile wynosi dochód podczas leczenia onkologicznego?
Przez pierwsze 182 dni zasiłek chorobowy w wysokości 80 procent podstawy, w szpitalu 70 procent. Potem świadczenie rehabilitacyjne, maksymalnie przez 12 miesięcy: 90 procent przez pierwsze trzy miesiące i 75 procent w dalszym okresie. Wniosek ZNp-7 składa się około sześciu tygodni przed końcem zasiłku.
Czy polisa onkologiczna spłaci ratę kredytu?
Nie, bo nie wypłaca gotówki. Finansuje leczenie za granicą do 1 mln lub 2 mln EUR. Jej rola polega na zdjęciu z budżetu kosztów leczenia, żeby rata miała z czego być płacona z bieżącego dochodu.

Chcesz mieć dostęp do leczenia za granicą?

Sprawdź pakiety ochrony na wypadek poważnej choroby — leczenie w renomowanych klinikach do 2 mln EUR.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Zobacz pakiety